Pod lupą – recenzja myszy Roccat Kone

Około półtora miesiąca bojów za mną, można więc z czystym sercem zabrać się za spisanie moich wrażeń z okresu użytkowania jedynej jak do tej pory myszki Roccat, czyli Kone.

Około półtora miesiąca bojów za mną, można więc z czystym sercem zabrać się za spisanie moich wrażeń z okresu użytkowania jedynej jak do tej pory myszki Roccat, czyli Kone.