7. Podsumowanie

Pora na małe podsumowanie moich 2-tygodniowych przygód z Rapierem V2.

Nie ma co ukrywać, że wymagania stawiane pierwszej myszy producenta z praktycznie zerowym doświadczeniem na tym polu wielkie być nie powinny, jednak o tragedii na pewno mówić nie można. Według mnie jest to zmarnowana szansa na stworzenie taniego i porządnego produktu, oferującego cechy dostępne w topowych myszkach dla graczy. Zalety dobrego kształtu, świetnego sensora, wygodnej zmiany czułości w locie, wewnętrznej pamięci i możliwości dostosowania wagi pogrzebane niestety zostały przez niedopracowane oprogramowanie i zupełnie skopane przyciski boczne. Naprawdę wielka szkoda, bo mogło być bardzo dobrze. Z takiej oferty zapewne chętnie skorzystaliby mniej majętni wielbiciele elektronicznej rozrywki, być może nawet nie traktując V2 tylko jako “wstępu” do zaawansowanych gryzoni. Jednak jaki koń jest, każdy widzi i trudno istniejące niedociągnięcia przemilczeć. Trzeba jednak mieć nadzieję, że Verbatim weźmie sobie do serca opinie użytkowników i w ewentualnych kolejnych projektach ustrzeże się tych wad. W końcu dla nas większy wybór produktów jest tylko zaletą.

Plusy:

  • niska cena (ok. 85 PLN),
  • bardzo dobry sensor,
  • szeroki wachlarz czułości do wyboru z możliwością wygodnej sprzętowej zmiany w locie,
  • brak konieczności instalowania oprogramowania,
  • wbudowana pamięć,
  • kształt,
  • możliwość dostosowania wagi.

Minusy:

  • zdecydowanie niedopracowane oprogramowanie,
  • jakość bocznych przycisków poniżej krytyki,
  • nieprecyzyjne wykonanie dużych ślizgaczy.

-

Sprzęt do testów dostarczyła firma Verbatim.