Pod lupą – recenzja myszy Verbatim Rapier V2 |
—
7. Podsumowanie
Pora na małe podsumowanie moich 2-tygodniowych przygód z Rapierem V2.
Nie ma co ukrywać, że wymagania stawiane pierwszej myszy producenta z praktycznie zerowym doświadczeniem na tym polu wielkie być nie powinny, jednak o tragedii na pewno mówić nie można. Według mnie jest to zmarnowana szansa na stworzenie taniego i porządnego produktu, oferującego cechy dostępne w topowych myszkach dla graczy. Zalety dobrego kształtu, świetnego sensora, wygodnej zmiany czułości w locie, wewnętrznej pamięci i możliwości dostosowania wagi pogrzebane niestety zostały przez niedopracowane oprogramowanie i zupełnie skopane przyciski boczne. Naprawdę wielka szkoda, bo mogło być bardzo dobrze. Z takiej oferty zapewne chętnie skorzystaliby mniej majętni wielbiciele elektronicznej rozrywki, być może nawet nie traktując V2 tylko jako “wstępu” do zaawansowanych gryzoni. Jednak jaki koń jest, każdy widzi i trudno istniejące niedociągnięcia przemilczeć. Trzeba jednak mieć nadzieję, że Verbatim weźmie sobie do serca opinie użytkowników i w ewentualnych kolejnych projektach ustrzeże się tych wad. W końcu dla nas większy wybór produktów jest tylko zaletą.
Plusy:
- niska cena (ok. 85 PLN),
- bardzo dobry sensor,
- szeroki wachlarz czułości do wyboru z możliwością wygodnej sprzętowej zmiany w locie,
- brak konieczności instalowania oprogramowania,
- wbudowana pamięć,
- kształt,
- możliwość dostosowania wagi.
Minusy:
- zdecydowanie niedopracowane oprogramowanie,
- jakość bocznych przycisków poniżej krytyki,
- nieprecyzyjne wykonanie dużych ślizgaczy.
-
Sprzęt do testów dostarczyła firma Verbatim.
Zobacz również:
- Recenzje myszy NZXT Avatar (08-09-2008)
- Będzie SideWinder X8 z sensorem BlueTrack 4000dpi (11-09-2008)
- Microsoft SideWinder X8 w Polsce od 10 marca (25-02-2009)
- Do pary z SideWinderem X6 – SideWinder X5 [aktualizacja] (21-08-2008)
- Pod lupą – recenzja myszy Microsoft SideWinder X5 (14-10-2008)






Dodaj komentarz: