Pod lupą – recenzja myszy Verbatim Rapier V2 |
—
2. Opakowanie i zawartość
Samo pudełko niczym szczególnym się nie wyróżnia, zresztą nie widzę powodu, aby musiało. Dla mnie istotne jest to, że nic z niego nie wystaje, przez co ładnie można je ułożyć wraz z innymi opakowaniami ;)
Z zewnątrz znajdziemy jak zwykle kilka podstawowych informacji, takich jak zawartość pudełka, parametry techniczne (w 12 językach – również w polskim), kilka zdjęć oraz zalecenie, aby dla najlepszych osiągów używać Rapiera V2 razem z podkładką Verbatim Precision Gaming Mat. Przez przezroczysty plastik bez problemu zobaczymy również “na żywo”, co kryje się w środku.
Po otwarciu pudełka, co całe szczęście nie wymaga użycia skalpela, nożyczek i łomu, jak w przypadku niektórych konkurencyjnych produktów, możemy zabrać się za oględziny zawartości. Na pierwszy rzut oka wydawać się może, że w zestawie znajduje się tylko mysz i etui na ciężarki. Po odgięciu kartonika na tylnej ściance znajdziemy jednak także płytkę ze sterownikami i pełną instrukcją oraz niewielką, skróconą instrukcję obsługi w sześciu językach, z której dowiemy się niewiele więcej niż z lektury nadruków na opakowaniu.
Zobacz również:
- Recenzje myszy NZXT Avatar (08-09-2008)
- Będzie SideWinder X8 z sensorem BlueTrack 4000dpi (11-09-2008)
- Microsoft SideWinder X8 w Polsce od 10 marca (25-02-2009)
- Do pary z SideWinderem X6 – SideWinder X5 [aktualizacja] (21-08-2008)
- Pod lupą – recenzja myszy Microsoft SideWinder X5 (14-10-2008)









Dodaj komentarz: