No cóż, my sobie wciąż czekamy na pojawienie się OCZ Dominatrix w naszym kraju, a Zertz z Overclockers Club już kilka dni temu miał okazję ją przetestować i spisać swoje myśli pod tym adresem.

Streszczać recenzji oczywiście nie będę, sami możecie się z nią przecież zapoznać. Ja poczekam sobie na dostępność gryzonia w naszym kraju i sam ją z chęcią przetestuję. Zaznaczę tylko, że Dominatrix pobiła porównywane do niej myszki (NZXT Avatar, WolfKing Trooper MVP, Logitech MX1000 Laser, Logitech VX Revolution) we wszystkich opisywanych kategoriach (prędkość, wygoda, precyzja, możliwości konfiguracyjne).

Ogólnie z opisu wynika, że szykuje się naprawdę mocny nowy zawodnik na rynku. Jeśli u nas cena będzie na chociaż zbliżonym poziomie co w USA (ok. $35), to ze swoimi możliwościami OCZ Dominatrix może zatrzęść nie tylko entry levelem.