Ponieważ żeńska część populacji graczy wciąż się powiększa, producencji dedykowanego nam sprzętu nie mogą pozostać obojętni na ich potrzeby.

SteelSeries właśnie z myślą o kobietach dokłada do swojej oferty słuchawki z mikrofonem iron.lady Siberia. Nazwa pochodzi od turnieju SteelSeries iron.lady odbywającego się w Chinach, w którym uczestniczki walczą między sobą w WarCrafta 3 o tytuł Super iron lady.

Czym, oprócz majtkowego różu, może pochwalić się “żelazna dama”?

Cóż, po pierwsze, używać go będzie grupa dawniej znana jako Les Seules, a teraz będąca częścią Meet Your Makers (czyli marketing jest).

Po drugie i zarazem trzecie – cechują się dokładnie tymi samymi parametrami słuchawek i mikrofonu, co standardowa wersja Siberii (to w zasadzie te same słuchawki i jedynymi zauważonymi przeze mnie różnicami są kolor i dopisek iron.lady w nazwie), ale ponieważ nie miałem okazji ich jeszcze opisywać, to teraz nadrobię.
A więc, słuchawki – pasmo przenoszenia 18-28000Hz, ciśnienie akustyczne 99-104dB i impedancja 40 Ohm; mikrofon (kierunkowy, mocowany klipsem) – pasmo 80-15000Hz, impedancja 2K Ohm i czułość 38dB.

Po czwarte, są oczywiście regulatory głośności, kabel 1m + 1,8m, a wtyczka to mały jack (3,5mm, do tego załączona przejściówka na 6,3mm), więc jakby komuś zachciało się podpiąć je np. do jakiegoś grajka, to nie ma sprawy – będzie miał taką możliwość.

Na rynku mają się pojawić w czwartym kwartale tego roku, ale nie wiadomo, kiedy dokładnie. Ponieważ jednak – jak już wspominałem – jest to tylko przemalowana standardowa Siberia – można się ich spodziewać raczej wcześniej niż później ;) Cena pozostaje bez zmian – €64,99, a więc u nas około 200-220PLN (przynajmniej w takich cenach są teraz zwykłe Siberie – czarne oraz białe).

I na koniec jeszcze zdjęcie jednej z dziewuszek z MYM, reklamującej nowe słuchawki.